Dodatki na bloga
niedziela, 17 kwietnia 2011
Wszyscy mają

ma i Małgosia. Wiosna przyszła kupiłyśmy nawy płaszczyk na przyjazd taty. Płaszczyk ma duży dekold. Za duży jak na tak mała damę. Pomyślałam a może chusta. Padło pytanie czy można zrobić taką mała. Oświadczam można. A oto efekt:

 

 

Kolor bardzo przekłamany. Może jak skończe czapkę do kompletu to uda nam się zrobić zdjęcie w plenerze i kolor wyjdzie jak należy. Pozdrawiam Monika

 

10:47, moniczka855d , druty
Link Komentarze (2) »
piątek, 08 kwietnia 2011
Na modelu

Przesyłka doszła. Czas na prezentacje na nowym właścicielu. Przy okazji pokażę jaką metryczkę wykonałam Juleczkowi. Szybki wpis ponieważ szykuję się do wyjazdu.

 

 

 

Kasiu chusta w poniedziałek poleci do Ciebie.


 

środa, 06 kwietnia 2011
na okrągło

Po raz pierwszy w życiu zrobiłam skarpetki. Zamówienie było dla pewnego małego przystojniaka. Boje się, że są za duże. Za modelkę robiła moja córeczka. Może jak dojdzie moja przesyłka to dostanę zdjęcia od nowego właściciela. A teraz możecie obejrzeć moją pierwszyznę:




 

Odliczamy już dni do przyjazdu Męża. Jak za jakiś czas zniknę na chwilkę to proszę nie martwcie się :).

Pozdrawiam Monika

13:03, moniczka855d , druty
Link Komentarze (1) »
czwartek, 31 marca 2011
zamówień ciąg dalszy

Koleżanka z ławki poprosiła mnie o pamiątki komunijne.  Jako, że sesja się zbliża z najbliższego sąsiada nie warto robić sobie wroga( bo za dużo ręką zasłonić może) zgodziłam się. Bardzo nie lubie wyszywać metalizowaną mulina, ale to jakoś szybko poszło. Choć do komunii dużo czasu wolałam wykonać wcześniej, bo ta obrona pracy magisterskiej DUŻYMI krokami do mnie idzie. Zauważyłam pewną zależność. Im bliżej obrony tym więcej poprawek w pracy, a mniej czasu na nie. Już nie nudzę tylko pokazuję efekty XXX:

 



poniedziałek, 21 marca 2011
Kolejna Haruni

Tym razem w rózu na zamówienie. Bardzo przyjemnie ją się robiło, ale narazie muszę odpocząć od chust. Mój mąż śmieje się, że nie na długo i pewnie ma rację.

Oto efekty podczas blokowania





Ostatnio Małgosia zaczyna swoje nowe życie w przedszkolu. Oto mała relacja z obiadu:



Pozdrawiam już wiosennie.

13:47, moniczka855d , druty
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 marca 2011
przerwa

Długo mnie nie było. Nie tylko na moim blogu . Niestety na wasze też nie zagladałam. Wybrałam się do rodziców na trochę, a tam internet kiepski jest. Wróciłam. Narazie mam do pokazania tylko metryczkę. Chusta też zrobiona jest, ale znalazła nowego właściciela- moją mamę i nie została uwieczniona na zdjęciu.

Metryczkę pokażę.

Zdjęcie robione telefonem i niestety jakość kiepska.

Pozdrawiam was ciepło. Czuję już wiosnę w powietrzu :)

środa, 23 lutego 2011
4 wieczory

i 2 kominy. Taki mały bilans. Zamówienie na nie było już od dawna. Niestety czasu było mało.

Powoli wychodzę na prostą. Zamówień przybywa, ale jakoś tak na bieżąco są realizowane.

Wczoraj moja mała córeczka obchodziła swoje 2 urodziny. Był tort ( sama spróbowałam swoich sił), goście i świeczki.

Pozdrawiam was serdecznie a na koniec zdjęcia :

 

 

 


16:22, moniczka855d , druty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 lutego 2011
Maja

Odiedziłam ostatnio mała dziewczynkę o tym wdzięcznym imieniu. Jako, że mie wypadało iśc z pustymi rączkami powstała metryczka i tort pieluchowy. Małgosi bardzo spodobała się mała dzidza i jak tato wróci to stwierdziła, że też jej taką kupi :P

A tu efekty naszej wizyty i pracy:





Praca nie została podklejona do ramki i trochę opadłą, zakrywając datę urodzin księżniczki wyszyta pod wóżkiem.

wtorek, 15 lutego 2011
sweterek

Gdy nój mąż antyfan robótkowych swetrów skomentował go słowami " możesz go nosić jak będziemy razem wychodzić ". wtedy wiedziałam już, że jest to największy komplement jakiego mogłam się spodziewać. Będzie to chyba mój ulubiony swetere. robiony jest z włóczki którą znalazłam w skarbach mamy. Była bez etykiety, alewydaje mi się, że jest to Dalia.

Efekt prezentuje się następująco:




Pragnę również pokazać tym narzekającym na zime u nas zimę u mojego męża na statku.



Niech was nie zwiedzie uśmiech mojego mężulka. Zdjęcie jest robione na pełnym morzu. To za jego plecami to morze skute lodem. Aż mi zimno się robi.

Pozdrawiam z ciepłego domku Monika

11:11, moniczka855d , druty
Link Komentarze (1) »
środa, 09 lutego 2011
Dokończyć co nie dokończone 2

Ciąg dalszy rzeczy które musiały poczekać. Tym razem chusta. Tak bardzo chciałam ją zrobić. Jest to ogromne podziękowanie za wykonanie rzeczy prawie nie możliwej. Zaczynałam ją więcej razy niż wiosen ma moja córeczka. Prułam więcej niż zaczynałam. Na końcu skończyłam. Uff.  Chusta nazywa się Haruni. Robiłam ja z Kalinki podwójną nitką. Chusta została już wysłana i mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić. Pozdrawiam nową właścicielkę.


Was też oczywiście bardzo pozdrawiam. Dziękuje za odwiedziny. Monika.

21:50, moniczka855d , druty
Link Komentarze (3) »