Dodatki na bloga
niedziela, 30 października 2011
Mam i ja

W końcu zrobiłam, chustę dla siebie. Tyle ich zrobiłam a jak zajrzałam do szafki to okazało się, że nie ma tam ani jednej.  I wiem nawet gdzie wszystkie wybyły. :) . Nie ma co skarżyć. Pokaże efekt:

 

 

 

Bardzo fajnie się ją nosi. Chyba najfajniej z tych które miałam wcześniej. W następnym wpisie pokaże postępy w wyszywaniu żaglowców.

Pozdrawiam Monika

09:56, moniczka855d , druty
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 24 października 2011
Komplet

Powstał komplet. Kolor wrzosowy spodobał się wielu osobą. Tak dla jednej z nich powstała czapka i mała chusta. Czapka za zamówienie wywijana i w warkocze. 

 

 

 

A to pomysł na popołudnie z córką i radość dla całej rodziny później

Pozdrawiam kilka kilogramów cięższa.

20:40, moniczka855d , druty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 października 2011
Czapki

Powstała seria czapek. Narazie pokaże tylko dwie. Obie robione pod kolor chust zrobionych w zeszłym roku. Obie robi się bardzo szybko. Niedługo pokaże cały komplet robiony na szybkie zamówienie babci. Jak to role się odwracają. Kiedyś to ona robiła dla mnie. Moja mama też mówi,że juz jej się nie chce. Teraz zafascynowana jest szydełkiem. Może w następnym wpisie pokaże jej prace. Teraz dość pisania. Nachodzi mnie jesienna depresja więc czas sięgną po gorącą herbatę, druty, dobra komedię i jakoś przezimować do wiosny. A oto zdjęcia.

 

 

 

 

Pozdrawiam wszystkich Monika

22:13, moniczka855d , druty
Link Komentarze (4) »
środa, 12 października 2011
Do kompletu

Najpierw powstały czapki. Teraz chusty. Zaczęłam od mniejszej dla Małgoni. Skończyłam w piątek, ale z racji wyjazdu pokazuje dziś.

 

 

Teraz robię swoją. Nawet szybko mi idzie. Mam już zamówienie na następną. Marzy mi się sukienka na drutach i skończenie haftu. Dużo pracy przede mną. Może skończe przed nowym rokiem.Pozdrawiam wszystkich.

08:35, moniczka855d , druty
Link Komentarze (1) »
środa, 05 października 2011
Pożegnania

Przyszedł czas wyjazdu męża, Niby wiemy, że ten dzień kiedyś nadejdzie. Przybliżony czas też jest znany, ale i tak to ciężki okres. Ucieknę teraz w robótki, żeby ten czas szybciej minął.

Jako, że długa droga przed nim zrobiłam coś fajnego na drogę. Zamiast zwykłych kanapek parówki owinęłam ciastem drożdżowym i zapiekłam. Ciasto robiona na oko. Sekretem jest duża ilość gałki muszkatułowej dodanej do ciasta. Jak zostaje ciasto to w pierożki zawijam resztki pasztetu i wędlin z lodówki i też jest smacznie.

 

A jeśli chodzi o robótki to czas jesienny to czas na czapki. Jako, że wszyscy mówią, że mała podobna jest do swojego taty to ja staram się upodobnić ją do mnie. Pierwszą taką wspólną rzeczą są czapeczki. Włoczka kocurek. Kolor wrzos a kwiatka śliwka.

 

 

 

Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam Monika.

22:50, moniczka855d , druty
Link Komentarze (2) »