Dodatki na bloga
czwartek, 21 października 2010
uff zdążyłam

Nawet nie wiecie jaka to ulga skończyć wszystko w zaplanowanym czasie. Do powrotu męża zostały 2 tygodnie a ja już mam prezent i sweterek, w którym zamierzam go powitać też już jest gotowy. Teraz tylko sprzątanie i gotowanie. Menu też gotowe. Trochę pracochłonne, ale jednego go mam  i tak rzadko więc trzeba się trochę wykazać. Zadowolona jestem  nawet z efektów. Swetr jest wierną ale większą kopią tego z kilku poprzednich postów. Nawet włoczka i kolor jest ten sam. Tylko, że tamten powędrował do naszej pani stomatolog :) Mam nadzieje że się dobrze nosi.

A co do obrazka to myślalam ze gorzej pojdzie. Na szczeście okazało się, że bardzo szybko i przyjemnie sie go wyszywa. Efekty oceńcie sami



pozdrawiam już prawie zimowo Monika

20:16, moniczka855d , druty
Link Komentarze (8) »
środa, 13 października 2010
miła niespodzianka

W poniedziałek listonosz sprawił, że ten tydzień zaczął się bardzo miło. Dostałam przesyłkę od sabinki z sabinkowych krzyżyków. Gdy otworzyłam paczkę wyłoniła się z niej prześliczna żyrafa która od razu znalazła nowego właściciela w postaci mojej córeczki i mimo że jest to klamkowa żyrafa to od dziś ma nowe zastosowanie. Jest to najlepszy kompan do zabawy. Dziękuje bardzo Sabinko. A reszta niech podziwia to dzieło sztuki. Niestety trudno zrobić żyrafie zdjęcie bez nowego właściciela :)

 

 


12:48, moniczka855d , codzienność
Link Komentarze (2) »
piątek, 08 października 2010
wszystko zaczęte nic niedokończone

Jak to zwykle bywa jedna robótka szybko się nudzi dlatego warto mieć dwie :) i tak to jest u mnie. Pierwszy był sweterek który  w za małym dla mnie rozmiarze pojawił sie kilka wpisów temu. Bardzo mi się podobał a szkoda było mi go spruć więc podarowałam go koleżance, a teraz tworzy się jego większa kopia. Zaczęłam standardowo od zrobienia tyłu. Później szłam do fryzjera i nie chciałam dużej roboty tam brać i tak postał najpierw jeden następnie drugi rękaw. A teraz powstaje przód i ciągle zastanawianm sie jak ma wyglaać dekold. A może ktoś ma pomysł?


A to już dla mojego marynarza. Żeby zawsze wskazywała mu drogę do domu. Tylko  tą bezpieczną drogę

Powrót męża zbliża się wielkimi krokami. I znów te same dylematy co ugotować co upiec ?? Że nie wspomne o tym, że nie wiadomo w co się ubrać. A może ktoś z tu zaglądających ma pomysł na oszałamiające danie dla takiej sobie kucharki? Pozdrawiam już jesiennie niestety


Monika