Dodatki na bloga
środa, 31 sierpnia 2011
Połowa

połowa haftu już za mną.  Ze względu na tematykę obrazu mój mąż trochę protestuje, że będąc w domu nie chce patrzeć na morze, wiec robótka idzie na mały odpoczynek. To oczywiście nie znaczy, że ja będę odpoczywała. Projektów do realizacji jest dużo. A teraz pokażę efekty płowy pracy:

 

 

A oto prezenty jakie dostałam od mojego Anioła przez złośliwych zwanego Teściową. Patrząc na takie cuda moja motywacja do nauki szydełkowania rośnie i może już niedługo sama będę tworzyć coś podobnego

 

 

 

 

Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny Monika.

piątek, 26 sierpnia 2011
Candy

Odważyłam się i zapisałam są u Andzi na urodzinowe Candy. Po cichu liczę na wygraną.

 


czwartek, 25 sierpnia 2011
Zielono mi...

Dawno, dawno temu na imieniny dostałam włóczkę. Od razu zaczęłam coś tam tworzyć.

Czas uciekał. W międzyczasie powstały inne rzeczy. W końcu nadszedł czas na skończenie tego pstrokatego cudaczka. Oto on. Ma duży dekold (póki mogę to jeszcze nie będę golfa zakładała pod niego). Wzór jest gładki. włóczka jest przepiękna i nie trzeba jej ozdabiać. Narazie zdjęcia na sucho. Obiecuję niedługo na ludziu.

 

 

Pozdrawiam i dziękuję, że mnie odwiedzacie.

19:42, moniczka855d , druty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 sierpnia 2011
Intensywnie

Kilka dni temu zadzwonił telefon. Ile czasu potrzebujesz na spakowanie się i dotarcie do Szczecina? W sumie to nie dużo. wyrobiłam się w 5 godzin. I tak odwiedziłyśmy aktualnie stacjonującego na stoczni w Szczecinie tatusia. 

 

 

W robótkach coś sie tam dzieje. Narazie nie mam jednak do tego głowy. Pokaże tylko skończoną metryczkę dla chłopczyka.

 

 

Pozdrawiam i obiecuję, że niedługo pokaże coś większego. Monika

 

 

środa, 03 sierpnia 2011
Zza chmur

wyłania się żaglowiec. Tak jak ten z haftu zawija do portu tak i statek mojego marynarza powoli bierze kurs na dom :). Jak szybko zleciały te 3 miesiące. Niedawno ze łzami w oczach go żegnałam a teraz również ze łzami, ale już innymi, będę go witała. No ale dość o sprawach nie w temacie blogu. Powróćmy do tego żaglowca z haftu. Na razie nie cała połowa. Może do końca wakacji skończę.

 

 


 

 

Na ostatnim obrazku widać jak powinna wyglądać 2 część. Pozdrawiam wreszcie z wakacyjną pogodą. Monika