Dodatki na bloga
piątek, 27 sierpnia 2010
brak zdjęć

Już po weselu, i to włąśnie wesela tyczy sie tytuł wpisu. Moja córeczka tuż po obiedzie stwierdziła, że nie ma ochoty już dłużej się bawić, więc zanim na dobre rozkręciła sie impreza my już byłśmy w domu. I nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej z prasowniem sie uporałam w końcu :). Kilka dni przed weselem uświadomiłam sobie, że moje dzieciątko nie ma żadnego bolerka do sukienki. Mimo, że pogoda dopisywała to jednak do zimnego kościoła coś by sie przydało. I tak powstało bolerko z resztek włoczki z mojej sukienki ściegiem w tzw różyczki. I właśnie tego zdjęcia  nie mam. Obiecujue jak tylko naprawie aparat to je tu umieszcze lub gdy sie tylko okaże żę któremuś z fotografów udało się jednak udukomentować fakt posiadanie przez Małgosię takiegoż bolerka.

A teraz coś nad czy od dawna pracowałam mój sweterek. Zdjecie wykonane na modelce z powodu wyjazdu na wakacje i braku manekina. Musze sie tu rownież wytłumaczyć że drugi rękaw jest już skonczony tylko brakuje ochoty zeby go przyszyc a babcia, ktora zawsze mi zszywala moje prace akurat nie ma czasu, wiec przyjdzie mi troche poczekac zanim go założe. A tak wyglada:

 

pozdrawiam wszystkich zagladajacych do mnie i mimo ze juz pogoda nie dopisuje to nadal wakacyjnie.

 

piątek, 13 sierpnia 2010
pamiątka ślubna

Mąż juz w morzu i jakoś nic nie cieszy, nawet skończony haft. Jak tytuł wpisu wskazuje jest to pamiątka ślubna. A co to będzie za wesele jak sama mam iść?! Pierwsze słowa po przebudzeniu Małgosi to "nie ma tatuniu". I jak tu nie " łapać doła"? Ciągle wyszukuje sobie to nowe zajęcia żeby nie myśleć.

Ale dość o codzienności wróćmy do haftu. Wyszywałam na pozłacanej kanwie dwoma nitkami muliny. Sam nie oprawiony haft niezbyt mi sie podobał ale ramka zrobiła swoje. Sama ramka ma wymiary 30 na 40 cm a nie mierzyłam ile sam haft. Prezentuje się następująco:

 

 

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.

 

piątek, 06 sierpnia 2010
na szybko

na szybko wpis i mała robótka. Robione są jeszcze zakładka, pamiątka ślubna, sweter i nauka na szydełku idzie do przodu. Niestety wyjazd męża zbliża sie dużytmi krokami więc chęci robótkowe odpowiednio maleją. Zdjęcie metryczki jest tylko jedno i to juz w ramce ( wynik poproszenia o zrobienie zdjęcia mojego męża odpowiedz na zażalenia brzmiała " a po co ci więcej ?!")