Dodatki na bloga
sobota, 27 listopada 2010
Prezenty

I to nie tylko dla mnie, ale i ode mnie. Nawet nie świąteczne. Od jakiegoś czasu zaglądam na blog Kasi. Pewnego dnia pojawił się tam wpis, ze potrzebny jest szalik. Jako, że moje umiejętności nie są powalające więc trochę z oporami, ale zgłosiłam się do pomocy. Po konsultacjach ustaliłyśmy że ma to być ten szalik. Kolor miał być czarny, co sprawiło, że wzór nie jest na bardzo widoczny. Wyszedł jeden motek i druty z żyłką numer 5. Oczywiście o Monice nie można powiedzieć,że ma głowę na karku, gdyż wysłała szalik nie robiąc mu zdjęcia. Na szczęście Kasia okazała się tak dobra koleżanka, że zrobiła i wysłała mi. Więc teraz dzięki niej mogę Wam pokazać wyniki mojej pracy





Bardzo dziękuje małej modelce :). W podziękowaniu dostałam prześliczny prezent. Cudowna kartkę w moich kolorach i poduszeczkę na igły. Wiecie, że jakoś tak się złożyło, że nigdy sobie nie zrobiłam ani nie dostałam. Jeszcze raz dziękuje Kasiu, bo bardzo się przydaje. Niestety nie zawsze jest używana zgodnie z przeznaczeniem. Czasem spią na niej lalki :P




U nas już śnieg także ciesze się, że z szalikiem zdążyłam. Pozdrawiam już zimowo Monika

21:40, moniczka855d , druty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 listopada 2010
Wykładowa czapka

Mam tylko nadzieje, że nikt z moich wykładowców nie trafi na tego bloga. Jeśli jednak tak sie zdarzy to z góry przepraszam , ale jakoś tak wyszło. To już chyba uzależnienie.

A teraz do rzeczy. Pewnego dnia( może jak nie podam dnia wykład,wcy nie do myślą się, że to akurat na ich zajęciach) na wykładach powstała czapka. Czapka powstała jako jeden z kolejnych prezentów gwiazdkowych. Gdy wróciłam dop domu okazała się ona trochę za płytka. Ponieważ nie lubię pruć, więc powstał pomysł dorobienia i doszycia warkocza. Tak też się stało. Efekt jest następujący:




Pragnę bardzo podziękować Kasi za śliczne karteczki. Bardzo, bardzo dziękuję!!!

10:17, moniczka855d , druty
Link Komentarze (2) »
środa, 03 listopada 2010
Święta

ostanowiłam,że w tym roku na święta postaram się każdemu zrobić mały upominek. Rodzina duża się zrobiła, więc przygotowania  czas zacząć. Na pierwszy ogień poszedł tata. Jemu wymyśliłam tak zwany oszukany golf. W między czasie powstała też metryczka dla małego chłopca. Muszę jeszcze tylko wpisać dane. Jutro wraca mój mąż więc zawieszam na trochę przace robótkowe i blogowe.Pozdrawiam i pokazuje efekty pracy.